November 9, 2015

FALL

FALL
Hey,hey! To co się teraz u mnie dzieje to totalne szaleństwo!

October 3, 2015

Smile :)

Smile :)

Hey, a więc dzisiaj chcę napisać coś o byciu szczęśliwym i uśmiechaniu się :)





Ja i moja przyjaciółka wiele się śmiejemy i niektórzy twierdzą, że powinnyśmy być już trochę bardziej poważne, bo w końcu jesteśmy już 2 gimnazjum.

September 27, 2015

Friends?

Friends?

Hey, a więc bez kręcenia przechodzę od razu do tematu notki :)


Wyobrażaliście sobie kiedyś świat bez swoich przyjaciół? Bez tej waszej ekipy? Bez tych super przeżyć razem? Ja sobie takiego nie wyobrażam.
Moi przyjaciele są dla mnie jednymi z najważniejszych osób na całym świecie.
Jeżeli chodzi o przyjaciółki to meega często się kłócimy, ale szybko się również godzimy, bo nie umiemy bez siebie wytrzymać minuty. 






Jeżeli chodzi o kumpli to na szczęście z nimi się nie kłócimy i zawsze wszytko jest w porządku. ( No może czasem na 5 minut się na siebie obrazimy haha)










Każdy ma swoje gorsze dni, tak? Każdy potrzebuje wsparcia czasami, tak? Od czego ma się przyjaciół? Na nich zawsze można liczyć, zawsze Cię wysłuchają, zawsze odbiorą od Ciebie ten cholerny telefon gdy masz coś ważnego lub gdy coś się stało. Zawsze umieją pocieszyć, co byś bez nich zrobił? Kim byś był? Czy nie jest Ci smutno i nie chcesz wszystkiego od razu odkręcić jak się pokłócicie? Wiem, że chcesz. Zawsze tak jest.
Trzeba doceniać każdą osobę w swoim życiu, która jest blisko, ponieważ w przyszłości możesz ją stracić i będziesz za nią tęsknić.
 

Popularna stała się też teraz bardzo przyjaźń na odległość czyli internet friends. Niektórzy szukają tych ' przyjaciół'  na siłę. Jestem w wielu grupach dla fanów Ariany Grande, Miley Cyrus czy Rihanny i tych postów jest multum :

" Uwaga! Szukam if warunki:
1. +12
2. Szalona
3. Zawsze pomocna
4. Kontakt na zawsze''


Mogłabym pisać dalej bo te posty mnie śmieszą i lubię je czytać. Połowa osób która zgłosi się w komentarzu utrzymuje kontakt bardzo krótko. A druga połowa osób która to pisze, nie wie co robi i jaki to jest obowiązek mieć takiego znajomego.  Tą przyjaźnią trzeba się opiekować i na własne ryzyko poznajesz osobę, która mieszka daleko, co się z 
tym wiąże- tęsknota. Ta osoba nie może być przy tobie cały czas i nie może Cię przytulić gdy tego potrzebujesz. Zanim zaangażujesz się w taką znajomość musisz być świadom tego co za tym idzie... 



Ja swoje if poznałam przypadkowo, nawet nie wiedziałam jeszcze wtedy że to jest jakieś popularne i wiedziałam na co się pisze, ale do przyjaźni na odległość byłam już przyzwyczajona, ponieważ miałam 2 koleżanki, które mieszkały za granicą. Teraz to grono osób zza granicy się powiększyło, nie będę się teraz tu rozpisywać, ponieważ chcę napisać o tym osobny post. 




Mam 2 przyjaciółki 'z internetu'. Jedną - Ewelinę - znam już 1,5 roku a drugą - Ali - znam już ok. 4 miesięcy. Naprawdę jest to coś cudownego, ponieważ nasza przyjaźń nie jest na siłę i zawsze możemy na siebie liczyć. Z Ali udało mi się już 1 raz spotkać. To było nie do opisania. Jechałam 2 godziny pociągiem, żeby posiedzieć i pochodzić sobie z nią po sklepach. Nasze pierwsze spotkanie wyglądało mnie więcej tak, że czekałam na nią w Top Secret (ciągle ze sobą pisząc ona jechała tramwajem przez cale miasto) i gdy już miałam wychodzić nagle się zobaczyłyśmy i rzuciłyśmy się na siebie. Cała byłam ze stresowana i ręce mi się trzęsły, ale to była jedna z najlepszych chwil w moim życiu.. Cieszę się, że mogłam poznać ten mój hasztg rozjechany ryj haha <3



 Z Eweliną niestety nie udało mi się jeszcze spotkać, ponieważ mieszka na drugim końcu Polski.

A teraz wyobraź sobie życie bez swoich przyjaciół. Nie jest już takie kolorowe, nie?
Przyjaciele to takie nasze światełko w tunelu.

To tyle na dziś. miłego dnia :)

June 28, 2015

#LoveWins

#LoveWins
Hey. Dzisiaj taki krótki i spontaniczny post o temacie, który okrążył cały świat i internet, a chodzi o zezwolenie ślubów osobom tej samej płci w Ameryce.

Jestem osobą bardzo tolerancyjną i nie przeszkadzają mi związki tej samej płci, więc cieszę się, że osoby, które były nie raz wyśmiewane i gnębione przez swoją orientację mogą teraz być szczęśliwe.

Nikomu nie powinno mówić się kogo ma kochać. Każdy powinien być szczęśliwy, nie ważne z jakiej płci osobą, ważne żeby tą osobę kochał.
Według mnie już dawno wszystkie kraje powinny zezwolić na śluby tych samych płci i kościoły nie powinny być źle do tego nastawione i nie powinny mówić, że osoby homoseksualne nie są kochane przez pana Boga.

Skąd mi się ten pomysł wziął z kochaniem przez Boga? Nie, nie wymyśliłam sobie tego. Takie słowa usłyszał brat mojej idolki - Frankie Grande.  Ariana sama lepszych słów od kościoła, a dokładniej od papieża nie usłyszała :


- "I was born Roman Catholic but I lost faith when the Pope decided to tell me everything I loved and believed in was wrong."


Na szczęście jak widać kościół zrozumiał, że nie może zabronić ludziom kochania osób tej samej płci i już w mniejszym stopniu będzie się wkopywał ludziom w życie. 


Dla wyjaśnienia, nie jestem homoseksualistką, ale cieszę się i popieram aby we wszystkich krajach była możliwość ślubów homoseksualnych :)

Do zobaczenia za niedługo :)!

June 26, 2015

Change?

Change?
Hey, a więc już prawie minął rok od kiedy założyłam bloga. Dużo się od tamtej pory zmieniło łącznie ze mną. 
Zmieniłam się w wyglądzie jak i w zachowaniu, ale po mimo tego, że weszłam do gimnazjum i jak, niektórzy moi znajomy z podstawówki, nie zmieniłam się do tego stopnia, aby pić i palić.


W tamte wakacje co druga osoba mówiła mi że gimnazjum mnie zniszczy i wpadnę w nałogi, które teraz gimnazjom są bardzo dobrze znane, ale ja dzielnie się tego wypierałam i jak widać nie bez powodu.

Owszem zmieniłam się, ale wydaje mi się, że na lepsze, a nie na gorsze.
Jeżeli chodzi o wygląd to trochę sama z własnej woli go zmieniałam, a m.in. schudłam, zaczęłam się  malować i obcięłam włosy, jak zawsze miałam do pupy tak teraz nawet nie sięgają mi do pępka.


A jeżeli chodzi o charakter to na pewno nie jestem taka jak kiedyś. Zamiast stać się bardziej poważna to jeszcze więcej się śmieje. Jak nigdy w podstawówce nie robiłam głupich min do zdjęć, tak teraz mój telefon jest nimi przepełniony.



Stałam się też osobą bardziej odważną i otwartą na różne rzeczy i nowe znajomości, ale to chyba nawet lepiej, tak? 





Ale w końcu każdy z minuty na minute się zmienia. Najprostszym  przykładem jest nasz humor - z sekundy na sekundę może się zmienić z dobrego na zły lub na odwrót. I każdy z minuty na minute się starzeje, to są rzeczy, których się nie uniknie, ale warto czasem się zmienić i poznać siebie z całkiem innej strony.

June 13, 2015

Znowu mnie nie było?

Znowu mnie nie było?

Hey, tak wiem znowu mnie tu nie było przez ile? Miesiąc? Chyba nawet więcej.. Ale w tą środę kończą mi się już różnego rodzaju zaliczenia i jestem wolna! 




Nie było mnie tu z kilku powodów :
1. Brak internetu przez 2 tygodnie!
2. Poprawienie, niektórych przedmiotów
3. Pomaganie w kościele
To są jedne z największych przyczyn, które nie pozwalały mi usiąść przed laptopem.
Teraz na szczęście zaczynam być wolna i mam zamiar wrócić na bloga na stałe!
Przez ten czas poznałam wiele wspaniałych i kochanych osób!
 


M.in. poznałam Kasię, którą chciałam poznać od bardzo dawna i przy okazji pójść do niej na zdjęcia. (Zapraszam gorąco do niej na stronkę, są tam naprawdę śliczne zdjęcia Kasia Mendel Photography ) Na początku naprawdę się stresowałam i spóźniłam  na spotkanie, ale na szczęście Kasia nie była zła. Okazała się bardzo fajną i pozytywną osóbką, która ma cudowną pasję, bardzo trudną i męczącą. Sama się zajmuję troszkę fotografią, ale nie jakoś super, bo nie mam porządnego aparatu i naprawdę ją podziwiam!
Zdjęcia wyszły cudownie choć, ja nie wyszłam aż tak ładnie, bo jestem nie zbyt fotogeniczna. 


Bardzo się stresowałam przez co nie pozowałam tak jak chciałam, ale mam nadzieję, że będę miała jeszcze nie jedną okazję, aby pójść do Kasi na zdjęcia i po pozować lepiej :)


Jeżeli chodzi o kościół, to przez cały tydzień chodziłam na 18:30 do 19:30, aby na procesji nieść sztandar. (Mogę być z siebie dumna, ponieważ nie opuściłam ani jednego razu :) )





Jeżeli chodzi o następne posty to chcę, aby pojawiały się one co weekend :) 


Buty-converse, spodenki- bershka, bluzka- moodo

ZAPRASZAM JESZCZE RAZ DO KASI NA STRONKĘ Kasia Mendel Photography
Do zobaczenia za niedługo :)!

April 24, 2015

Co tu się działo?!

Co tu się działo?!







Heeey! Wiem, wiem dawno mnie tu nie było... Wszystko zostało spowodowane szkołą, lenistwem i brakiem czasu nawet w weekendy na porobienie zdjęć, położenie się przed laptopem i napisaniem postu. Szkoła utrudniała mi trochę w ten sposób, że miałam naprawdę dużo nauki i czasami już nie wyrabiałam z materiałami. Chcę zdać ten rok i spokojnie przejść do następnej klasy, ale czasami przez stres i presje jaką to na mnie wywiera, nie nadążam i zamiast 5 dostaję 4 lub jeszcze niższą ocenę i chodzę zamyślona ' co by było gdyby..'.




Nie dawno zgłosiłam się do konkursu i muszę się do niego przygotować, ponieważ już w ten poniedziałek się on odbędzie! Z tego co wiem to będzie on mega łatwy, więc mam nadzieję, że pójdzie mi jak najlepiej.

Iż kończy się kwiecień i zaczyna maj w szkole teraz będę miała z górki, luz bluz, parę dni wolnego, wycieczki i tego typu rzeczy. Lecz nie tak do końca będzie, aż tak kolorowo, ponieważ czeka mnie jeszcze parę testów, prac i poprawianie, niektórych ocen.



Robi się co raz cieplej, aż chce się wychodzić z domu i iść gdzieś ze znajomymi, ALE do wakacji zostały jeszcze 2 miesiące! Mam nadzieję, że szybko to minie i będę mogła w końcu poczuć to lato, te przygody, długie wieczory, krótkie spodenki, crop topy na własnej skórze, a nie oglądać tylko w filmach.
Czuję, że to lato będzie naprawdę udane, już w jakimś stopniu je sobie zaplanowałam i mam nadzieję, że uda mi się spełnić te plany. 




Jeszcze nie wytłumaczyłam jednego! Czemu zdjęcia z postów poznikały. Zniknęły dlatego iż miałam zamienić się z bratem telefonem i zaczęłam go czyścić ze zdjęć, ale nie wiedziała, że usuwając je z tamtej galerii, pozbędę się ich stąd. Te zdjęcia, które miałam na laptopie jeszcze zapisane wrzuciłam na bloga z powrotem, ale tych co niestety nie, nie odzyskam już. Na szczęście większość udało mi się uratować i tylko post z DIY został bez zdjęć.





Jeżeli chodzi o następne posty to mam już parę pomysłów i nawet dużo zdjęć. Jeden z postów pojawi się prawdopodobnie w tą niedzielę opisując cały mój tydzień, co się działo, co robiłam etc. Uwaga ! Będzie naprawdę dużo zdjęć!
A następny post pojawi się w środę lub piątek i będą to ulubieńcy miesiąca!
Kolejny post będzie najprawdopodobniej w niedzielę i będzie już na spontanie, ale będzie składanka zdjęć z całego tygodnia + zdjęcia z sesji.
Pomyślałam że będę dodawała taka składankę co tydzień lub co jakiś czas, zobaczę jak będzie ze zdjęciami :)





 To chyba tyle na dzisiaj i chyba wszystko co chciałam wytłumaczyć - wytłumaczyłam.
Życzę miłego i udanego weekend'u! Do zobaczenia za niedługo :)



January 5, 2015

Friendship on the Internet

Friendship on the Internet
Heeey. Dzisiaj opowiem wam jak to jest mieć przyjaciółkę, z która mamy kontakt tylko przez internet i opowiem wam jak się poznałyśmy. 










A więc ja i Weronika poznałyśmy się w 1 klasie podstawówki. (Teraz pewnie macie pytanie - no to jaka to przyjaźń przez internet? Spokojnie, Zaraz się dowiedzie co się stało.) W 4 klasie stałyśmy się przyjaciółkami, mówiłyśmy sobie wszystko, nienawidziłyśmy tych samych osób, ufałyśmy sobie. W 6 klasie pewnego dnia Weronika się rozpłakała w szkole i ja nie wiedziałam o co chodzi, pytałam, ale nie chciała powiedzieć, w końcu to wydusiła z siebie i powiedziała, że w wakacje prawdopodobnie wyjeżdża do Niemczech na STAŁE. Po prostu nóż wbity w serce. Zaraz pojawiły mi się łzy w oczach i nie mogłam w to uwierzyć, mówiłam jej, że na pewno nie wyjedzie, ale po 1 lub 2 miesiącach to się potwierdziło, było już pewne w 100%, że Werczi wyjeżdża. Chciałyśmy te ostatnie 2 miesiące spędzić razem i jak najlepiej, ale w końcu nadszedł ten dzień- 27 czerwca ostatni dzień szkoły.
 Na akademii i pożegnaniu z wychowawczynią wszystko było oki, ale po zaniesieniu świadectw do gimnazjum i powrocie do podstawówki wszystko we mnie pękło. Podczas próby pożegnania się z Weroniką rozpłakałam się, łzy leciały mi strumieniami, nie chciałam przyjąć do świadomość tego, że ona zaraz wyjedzie i nie będę widziała jej przez długi czas. Panie się z nas śmiały, że płaczemy, a przecież możemy do siebie przyjechać rowerem, ale gdy powiedziałyśmy im, że 1000km raczej nie przejedziemy rowerem to się uciszyły. Stałyśmy na środku korytarza i płakałyśmy. Nasze koleżanki próbowały nas pocieszyć, ale im to nie wychodziło. Nasza była wychowawczyni na pocieszenie dała nam po róży, ale sama miała łzy w oczach, że się z nami roztaje.
 Już zaraz miałam mieć autobus do domu czyli równało się to z tym, że zaraz rozstanę się z Weroniką. Wiecie jakie to jest uczucie rozstawać się z przyjaciółką, ale nie tylko na parę dni tylko na zawsze? Jakaś masakra, nie chciałam jej puścić, a ona mnie, ale nie miałyśmy wyjścia- musiałyśmy. W autobusie usiadam specjalnie po lewej stronie przy oknie, abym mogła jej pomachać i ostatni raz zobaczyć. Cały czas płakałam, nie umiałam przestać, było to dla mnie za trudne.Czułam jakbym rozstawałam się z połową mojego świata- bo tak trochę było. W lipcu Weronika wyjechała do Niemiec, ale jak sobie obiecałyśmy tak zrobiłyśmy- dałyśmy sobie radę i się ogarnęłyśmy .Dzieli nas teraz no mniej niż 1000km, ale jednak kawał drogi. Od jej wyjazdu spotkałyśmy się tylko 2 razy. W listopadzie ona przyjechała na długi weekend i teraz na święta. Te dwa spotkania były dla mnie po prostu najlepszym co mogło mnie spotkać. Następne spotkanie będzie prawdopodobnie w maju, więc tak troszkę za mega długi czas.






























Pisząc to mam łzy w oczach.. A wy macie taką osobę, która była dla was mega ważna i wyjechała za granicę?
Copyright © 2016 Nicoole-Nicolee , Blogger