September 27, 2015

Friends?

Friends?

Hey, a więc bez kręcenia przechodzę od razu do tematu notki :)


Wyobrażaliście sobie kiedyś świat bez swoich przyjaciół? Bez tej waszej ekipy? Bez tych super przeżyć razem? Ja sobie takiego nie wyobrażam.
Moi przyjaciele są dla mnie jednymi z najważniejszych osób na całym świecie.
Jeżeli chodzi o przyjaciółki to meega często się kłócimy, ale szybko się również godzimy, bo nie umiemy bez siebie wytrzymać minuty. 






Jeżeli chodzi o kumpli to na szczęście z nimi się nie kłócimy i zawsze wszytko jest w porządku. ( No może czasem na 5 minut się na siebie obrazimy haha)










Każdy ma swoje gorsze dni, tak? Każdy potrzebuje wsparcia czasami, tak? Od czego ma się przyjaciół? Na nich zawsze można liczyć, zawsze Cię wysłuchają, zawsze odbiorą od Ciebie ten cholerny telefon gdy masz coś ważnego lub gdy coś się stało. Zawsze umieją pocieszyć, co byś bez nich zrobił? Kim byś był? Czy nie jest Ci smutno i nie chcesz wszystkiego od razu odkręcić jak się pokłócicie? Wiem, że chcesz. Zawsze tak jest.
Trzeba doceniać każdą osobę w swoim życiu, która jest blisko, ponieważ w przyszłości możesz ją stracić i będziesz za nią tęsknić.
 

Popularna stała się też teraz bardzo przyjaźń na odległość czyli internet friends. Niektórzy szukają tych ' przyjaciół'  na siłę. Jestem w wielu grupach dla fanów Ariany Grande, Miley Cyrus czy Rihanny i tych postów jest multum :

" Uwaga! Szukam if warunki:
1. +12
2. Szalona
3. Zawsze pomocna
4. Kontakt na zawsze''


Mogłabym pisać dalej bo te posty mnie śmieszą i lubię je czytać. Połowa osób która zgłosi się w komentarzu utrzymuje kontakt bardzo krótko. A druga połowa osób która to pisze, nie wie co robi i jaki to jest obowiązek mieć takiego znajomego.  Tą przyjaźnią trzeba się opiekować i na własne ryzyko poznajesz osobę, która mieszka daleko, co się z 
tym wiąże- tęsknota. Ta osoba nie może być przy tobie cały czas i nie może Cię przytulić gdy tego potrzebujesz. Zanim zaangażujesz się w taką znajomość musisz być świadom tego co za tym idzie... 



Ja swoje if poznałam przypadkowo, nawet nie wiedziałam jeszcze wtedy że to jest jakieś popularne i wiedziałam na co się pisze, ale do przyjaźni na odległość byłam już przyzwyczajona, ponieważ miałam 2 koleżanki, które mieszkały za granicą. Teraz to grono osób zza granicy się powiększyło, nie będę się teraz tu rozpisywać, ponieważ chcę napisać o tym osobny post. 




Mam 2 przyjaciółki 'z internetu'. Jedną - Ewelinę - znam już 1,5 roku a drugą - Ali - znam już ok. 4 miesięcy. Naprawdę jest to coś cudownego, ponieważ nasza przyjaźń nie jest na siłę i zawsze możemy na siebie liczyć. Z Ali udało mi się już 1 raz spotkać. To było nie do opisania. Jechałam 2 godziny pociągiem, żeby posiedzieć i pochodzić sobie z nią po sklepach. Nasze pierwsze spotkanie wyglądało mnie więcej tak, że czekałam na nią w Top Secret (ciągle ze sobą pisząc ona jechała tramwajem przez cale miasto) i gdy już miałam wychodzić nagle się zobaczyłyśmy i rzuciłyśmy się na siebie. Cała byłam ze stresowana i ręce mi się trzęsły, ale to była jedna z najlepszych chwil w moim życiu.. Cieszę się, że mogłam poznać ten mój hasztg rozjechany ryj haha <3



 Z Eweliną niestety nie udało mi się jeszcze spotkać, ponieważ mieszka na drugim końcu Polski.

A teraz wyobraź sobie życie bez swoich przyjaciół. Nie jest już takie kolorowe, nie?
Przyjaciele to takie nasze światełko w tunelu.

To tyle na dziś. miłego dnia :)

Copyright © 2016 Nicoole-Nicolee , Blogger